wlasnie bolesnie zdalam sobie sprawe,ze moja milosc do udawania sie w stan spoczynku i trwania w tym stanie jak mozna najdluzej,zrodzila sie z pustki codziennosci.wyglada na to,ze wszystko,co najciekawsze,zdarza mi sie jedynie w snach:(
czy to juz kryzys wieku sredniego?....